Złoty podział – najstarsza zasada kompozycji obrazów, zdjęć, ale i nie
tylko.


Zacznijmy od tego czym jest złoty podział?


Złoty podział, zwany inaczej złotą proporcją, boską proporcją lub
podziałem harmonicznym, to podział odcinka na dwie części w taki sposób,
by długość dłuższego stosunkowo z nich do krótszego była taka sam, jak
do całej części dłuższej odcinaka. Sama boska proporcja jest ściśle
powiązana z ciągiem Fibonacciego, którego granica ciągu tworzy złotą
liczbę (liczbę „fi”), a jej wartość to 1,6180339887…, tą liczbę dostajemy po
zapisie w formie algebraicznej.


Historia złotego podziału.


Wszytko zaczęło się w starożytnej gracji, matematycy z tamtego
okresu przeprowadzali badania nad tym, co my obecnie nazywamy złotym
podziałem. Badania prowadzili przez wzgląd na częstą obecność złotej
proporcji w geometrii. Odkrycie tej zależności przypisuje się Pitagorasowi
lub jego uczniom. Pierwszą osobą która zapisała definicję był Euklides,
żyjący na przełomie IV i III w. p.n.e.. Brzmi ona następująco – „Prosta linia
jest podzielona w złoty sposób, gdy stosunek całej linii do większego
odcinak jest równy stosunkowi większego do mniejszego”.


Z matematyki do sztuki.


Intensywna obecność złotego podziału w sztuce, która trwa do dziś,
zaczęła się wraz z publikacją trzy tomowego matematycznego dzieła, pod
tytułem De divina proportione. Jego twórcą był Luca Pacioli – katolicki
włoski duchowny franciszkanin oraz matematyk, uważany za ojca
rachunkowości, zilustrowana została przez samego Leonarda da Vinci, a
wydana w 1509 roku. Tematyką utworu były proporcje matematyczne oraz
zastosowanie ich w geometrii, omawiane były również w niej sztuki
wizualne. Jasność opisanych tematów oraz perfekcyjnie przygotowane
grafiki da Vinci, spowodowały że książki wyszły po za kręgi matematyków i
uczonych. Coraz więcej artystów, w tym Leonardo, stosowało lub zaczęło
stosować boską proporcję w swoich dzieła.
Należy wspomnieć jednak, iż obecność boskiej proporcji w sztuce,
czy architekturze jest zauważalna już długo przed publikacją Luca z XVI w.
Wiele zasad zastosowania złotego podziału można znaleźć miedzy innymi
w Partenonie. Najbardziej znana rzeźba „Apollo Belwederski” – autor
nieznany z II w. n.e., która jest kopią rzeźby Leocharesa – grackiego
artysty, również zawiera podział harmoniczny.


Obecność w przyrodzie.


Warto zaznaczyć, że złotą proporcję można odnaleźć w przyrodzie.

Adolf Zeising niemiecki psycholog, który interesował się również
matematyką i filozofią odkrył złoty podział w pniu roślin oraz nerwach
liści. W dalszych swoich badaniach odkrył jego obecność na wielu innych
płaszczyznach w naturalnym środowisku. Uznał on podział harmoniczny za
uniwersalne prawo „w którym zawarta jest podstawowa zasada każdego
dążenia do piękna i spełnienia w działaniach przyrody i sztuki, zgodnie z
którym działają wszystkie struktury, formy i proporcje, kosmiczne i
osobowe, ograniczone i nieograniczone, dźwiękowe i świetlne, ale które
najpełniej realizują się w formie ludzkiej”. Nie oznacza to natomiast
obecności złotego podziału wszędzie. Nawet jeżeli w gatunku danej rośliny
jest on obecny, to nie oznacza, że będzie występował zawsze. Na wzrost
rośliny wpływa za dużo czynników zewnętrznych, by mogły one co do
najdrobniejszego szczegółu być podobne.


Obecnie.


W naszych czasach na co dzień spotykamy się z zastosowaniem
złotego podziału, jest on obecny przede wszystkim w grafikach, logach
(logo firmy Apple), zdjęciach oraz projektach technicznych (np.: formaty
plakatów). Również my możemy stosować tą technikę, która u większości
osób podświadomie może wzbudzi poczucie estetyki. Obecne smartfony
(jak i aparaty) umożliwiają nałożenie siatki z podziałem harmonicznym w
czasie rzeczywistym, by móc wykonać zdjęcie zgodne z tą zasadą. Kiedy
uruchomimy tą opcję, zauważymy, że nasz ekran zastanie podzielony na 9
równych kwadratów. Ważne aby w trakcie wykonywania fotografii obiekty,
które fotografujemy znajdował się na przecięciu tych linii. Warto nie
zapominać o tej zasadzie również przy innych swoich projektach
graficznych, czy też technicznych.


Dominik Zieliński

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *